Szukaj na blogu

niedziela, 13 maja 2012

Wspaniałe żarełko:)

Fot. J. Augustyn
 
Pierwszy chlebek Pita jaki zrobiłam i od razu udany. Wprost nie mogę się nadziwić, jak to się dzieje, że z płaskiego placka wyrastają „balonowe” chlebki! Oczom nie mogłam uwierzyć, jak ten proces przebiegał. Piekłam je 8 minut do pierwszych czterech nic szczególnego się nie działo, potem nagle zaczęły rosnąć i puszyć się.
Przepis na nie znalazłam na blogu moje pasje jest rewelacyjny i już wiem, że gotowych już nie kupię:)


Składniki:

  • 600g mąki pszennej
  • ½ kostki świeżych drożdży
  • 3 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 łyżki oleju
  • 1 ½ szkl ciepłej wody ( w miarę potrzeby dolewamy więcej)

Drożdże należy rozpuścić w wodzie z cukrem. Odstawić na 15 minut. Mąkę przesiać, wymieszać z solą, dodać drożdże z wodą i cukrem oraz olej i wyrobić gładkie ciasto. W miarę potrzeb dolać wody. Odstawić w misce przykryte ściereczką na ok 1 godz. do podwojenia swojej objętości. W zależności od temperatury powietrza. Im cieplej tym krócej, ale minimum 1 godzina. Maksymalnie 1 ½ godziny. Po tym czasie ciasto podzielić na 8 części i z każdej uformować okrągłe bułeczki. Wyjdą spore pity. Jeśli mamy małe dzieci polecam zrobić 4 duże i 6 mniejszych. Dzieci i tak zjedzą po jednej:) A wychodzą naprawdę duże! Odstawiamy bułeczki pod ściereczką na ok. 40 min do napuszenia. Piekarnik z blachą nagrzać do 250 stopni C.
Gdy ciasto wyrośnie rozwałkowujemy je na placuszki o grubości 5-6 mm i natychmiast wkładamy do nagrzanego piekarnika na blachę posmarowaną oliwą i pieczemy ok 7-8 minut. W trakcie pieczenia nie wolno otwierać drzwiczek piekarnika. Ciasto po rozwałkowaniu nie powinno leżeć na stolnicy, ale od razu wkładamy po dwie szt. do pieca. Więcej się i tak nie zmieści. Jedna pita zajmuje ½ blachy. Blachę wsuwamy na drugi od dołu poziom piekarnika i pieczemy. Pamiętajmy, że piekarnik musi mieć 250 stopni C i ustawiony termoobieg. Jeśli go nie ma pita nie wyroście. Upiecze się, ale nie powstanie balonik (przynajmniej u mnie tak się właśnie wydarzyło przy pierwszej partii i się zasmuciłam. Przestawiłam piekarnik na termoobieg i od razu widać było różnicę. Więc Pamiętajcie!:))

Podawać możecie wedle upodobania. Ja zrobiłam sałatkę z sałaty lodowej z pomidorem, ogórkiem, majonezem i śmietaną z odrobiną soli. Do tego gyros własnej roboty klik .
Nakładamy do chlebków sporą porcję sałaty, gyros, znów sałata, keczup i znów gyros. Podajemy gorące. Jeśli nie mamy czasu podać od razu podgrzewamy w piekarniku skrapiając lekko woda. Ja to zrobiłam ręką.


Poniżej kilka zdjęć mojej PITY
Fot. J. Augustyn

Fot. J. Augustyn
Pita pieczona bez termoobiegu (zdjęcie poniżej)

Fot. J. Augustyn




Fot. J. Augustyn


Wielkość chlebka (dla porównania położyłam obok butelkę 1,5 litra wody mineralnej)

Fot. J. Augustyn



Fot. J. Augustyn

Fot. J. Augustyn


Gyros moja własna przyprawa:

3 piersi z kurczaka  (pojedyncze)
i przyprawa

Mięso smażymy ok. 10 min i dodajemy przyprawę.


Fot. J. Augustyn

Fot. J. Augustyn

Fot. J. Augustyn




Smacznego:)

19 komentarzy:

  1. No i jak pięknie wyrosły:)Ja też się zawsze dziwię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano wyrosły jak baloniki:) dziękuję:)

      Usuń
  2. same pychotki ... musze niedlugo zrobic ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie fajne "poduchy" Ci wyszły:) Nie wątpię ani trochę, żarełko musiało być pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano było, było:) Polecam Alinko:) Dziękuję:)

      Usuń
  4. Chlebki są przepyszne, ale z taką wkładką doskonałe, przepysznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Kiepsko mi się odpisuje z telefonu kom. ale tu gdzie teraz jestem innej opcji nie ma:( Pozdrawiam Samantho:)

      Usuń
  5. super sprawa, a ja jeszcze nie robilam...jutro koniecznie musze sprobowac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie już spróbowałaś:) Muszę je koniecznie zobaczyć:)

      Usuń
    2. no widzisz, a ja w dalszym ciagu sie zastanawiam, bo moj piekarnik rozgrzewa sie tylko do 230 st. Myslisz, ze nie da rady?

      Usuń
    3. Basiu, nie wiem, czy nie da rady, ale myślę, że warto spróbować:)

      Usuń
  6. Przepięknie wyrosły! Aż nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepis już zapisuję. Moje pierwsze takie chlebki wyszły marnie ale nie z tego przepisu. Wypróbuję koniecznie. Wczoraj jedliśmy pitę ale nie taką piękną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miły komentarz:)Polecam ten przepis z czystym sumieniem. ja robiłam pierwszy raz i wyszły na prawdę świetnie!:) Ja tylko opuszczę szpitalne mury i będę w stanie je zrobić biorę się do dzieła:)

      Usuń
  8. Miałam w planach taki chlebek, już wiem, że przepis wezmę z Twojego bloga:)) Wygląda ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Bardzo mi miło:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. O wow totalnie w moich smakach, choć wieki nie jadłam

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola