Szukaj na blogu

wtorek, 22 października 2013

Ciasto w sam raz na plener

Witajcie:)

W sobotę byłam w kilku cudownych miejscach z fantastycznymi osobami - miłośnikami przyrody, muzyki i fotografii:)
Świetnie się bawiłam wdychając świeże leśne powietrze, oraz pstrykając fotki, co sama uwielbiam robić:) Na tą wyprawę przygotowałam ciasto, które świetnie nadaje się w plener. Jest wilgotne, mięciutkie i sycące:)
Fotografowaliśmy Przecławskie bagna, Zamek w Przecławiu,  Końskie Błota, Bukowy las w Hucinie. Poniżej zdjęć z pleneru zapraszam po przepis na ciasto.
Zobaczcie jak piękna jest nasza jesień. Tak blisko można znaleźć tyle pięknych miejsc na spacery... Dziękuje organizatorom za zaproszenie:) Klikając w link znajdziecie galerię Jarka Mazura który prowadził nasza wycieczkę:) (LINK) Reszta uczestników również zrobiła piękne zdjęcia, jeśli tylko dostane ich zbiór niezwłocznie Wam pokażę:)




Fot. D. Tabisz

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn
Fot. A. Matraj
Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn


Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn
Fot. Dariusz Tabisz (na zdjęciu ja z Beatką)

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn


Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn

Fot. Jolanta Augustyn


Fot. Jolanta Augustyn


To ciasto już kilka razy gościło na blogu, za każdym razem z innymi owocami. Tym razem użyłam  jabłek, ale wymieszałam je z przyprawą do piernika. Była prawie nie wyczuwalna, ponieważ nie chciałam przesadzić:) Poszło w drugą stronę, czyli smaku pierniczków brak:(
Ciasto smaczne i nadaje się w podróż, bo się nie kruszy, nie rozwala, i nie jest ciapiaste. Trochę bałam się, czy cukier puder na wierzchu się nie rozpuści, no i się rozpuścił:( ale to pewnie od ciepłoty moich pleców, bo nosiłam go w plecaku i było mu ciepło:) Jak widzicie zabrałam go w formie w jakiej się piekł i uważam to za świetny pomysł. Blaszka jest bardzo lekka, no i prawie niezniszczalna:) Zapraszam do wypróbowania ciasta:) 

Uwaga! przepis jest na blaszkę 35x25 cm ja piekłam ciasto w 25X27 cm dlatego piekł sie dłużej, bo wyszedł bardzo wysoki. Gdy użyjecie standardowej blaszki 35x25 wystarczy Wam godzina. W obu przypadkach obowiązuje zasada suchego patyczka. 

 Ciasto Basi z jabłkami i przyprawą do piernika
  • 4 szkl mąki
  • 2 szkl cukru
  • 2 łyżki cukru waniliowego (domowego) ewentualnie 2 duże cukry wanilinowe) 
  • 4 jajka
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szkl mleka 
  • 1 szkl oleju
  • 1/2 kg jabłek
  • 1/2 opakowania przyprawy do piernika
Ubić jajka z cukrem do puszystości. Dodać mleko, olej i po jednej łyżce wymieszane pozostałe składniki poza owocami i przyprawą. 
Ciasto wylać na blaszkę wyłożona papierem do pieczenia. Nałożyć owoce wymieszane z przyprawa do piernika, lekko dociskając. Piec 1 godzinę i 20 minut w temp 170 stopni C. Po wystudzeniu oprószyć cukrem pudrem.




Smacznego!

2 komentarze:

  1. Ależ miałaś cudny spacer! Ja dzisiaj, korzystając z chwili bez deszczu, zachwycałam się jesiennym parkiem :)
    A ciacho smakowite, faktycznie idealne jako prowiant na drogę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. z takim ciastem to mozna sie wybrać choćby na koniec swiata, a spacer na pewno mozna zaliczyć do udanych już same zdj moga to udowodnic, cudownie :) obserwuję Twój blog, zapraszm i do mnie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola