Szukaj na blogu

środa, 11 kwietnia 2012

O mnie i o blogu

Od zawsze marzyłam o tym, żeby mieć własną cukiernię, taką, w której to ja będę piec i dekorować moje ciasta, później pakować je w piękne pudełeczka z własnym logo i wystawiać na półeczce mojej cukierni!:) Niestety nie wszystkie marzenia się spełniają:) Może kiedyś... teraz piekę dla męża, dzieci, rodziny  i znajomych. Wszyscy chwalą, ale i krytykują, jak z czymś przesadzę lub czegoś zabraknie w potrawach (zdarza się), człowiek całe życie się uczy.  Uważam, że to dobrze, że mi o tym mówią, bo mogę dopracować, to co nie wyszło. Sukcesy jak na razie odnoszę w moim domu i wśród znajomych a to już dużo:)
O tym, kiedy zaczęła się moja przygoda z tortami, bo je lubię robić najbardziej, pisałam na samym początku, kiedy zakładałam blog. Dziś wiem jednak, że zrobiłam to w nie odpowiednim miejscu i informację usunęłam. Tak więc pokrótce napiszę skąd ta pasja. 
Szczerze mówiąc nigdy nie kupiłam żadnego tortu w cukierni. Odkąd sięgam pamięcią zawsze piekła je moja mama, później po wyjściu za mąż już ja sama. Myślę, że dar pieczenia mam właśnie po niej, zresztą nie tylko ja:) Moja siostra piecze świetne serniki!:)
Pierwszy mój tort piekłam przy pomocy koleżanki, pamiętam jak dziś, kiedy po kolei pokazywała mi jak się to robi. Było to chyba na urodziny mojego męża, a tort był orzechowy. Od tego czasu na każdą uroczystość były już w naszym domu moje własne wypieki, torty, ciasta i ciasteczka. Tak więc kiedy mój synuś miał swoje 7 urodziny bardzo chciał mieć tort w kształcie Shreka. Nie miałam zielonego pojęcia jak go zrobić. Wydrukowałam więc głowę ogra i gapiłam się na nią kilka dni, aż w końcu wymyśliłam jak go zrobić:) Może nie był idealny, ale dzieciaki były zachwycone. Później na 2 urodziny, mojej córci zamarzyła się  Krówka, dodam tylko, że kiedy jechaliśmy gdzieś samochodem liczyła wszystkie krowy pasące się na okolicznych polach, a po przyjeździe do prababci i pradziadka kazała prowadzić się swojemu dziadkowi (mojemu tacie) do stajni, żeby zobaczyć łaciatą:)  torebka, poduszka, pluszaki, co tylko się dało musiało mieć element krówki. Więc cóż miałam począć? Najpierw stwierdziłam, że nie dam rady i obeszłam wszystkie okoliczne piekarnie i cukiernie, ale nigdzie nie piekli takich tortów, więc postanowiłam, że skoro zrobiłam jednemu dziecku frajdę to i drugiemu muszę! Powiedziałam dziecku, że będzie miało krówkę i ją miało. Słowo się rzekło!:)
Kolejne lata moje Słodziaki wymyślały co chciały, a ja robiłam: spider mana, lalki barbie, kucyka ponny, foto torty, samochody, igloo, i inne dziecięce cudeńka. Dziś dzieci są troszkę większe więc tak już nie wymyślają, ale ja bardzo lubię tą zabawę z tortami, mąż tylko się uśmiecha, ale widzi ile ja mam w tym przyjemność więc jest szczęśliwy, że się spełniam jako cukiernik! Taki domowy, ale zawsze:) Ja też się cieszę. 
I właśnie dlatego, że wiele razy słyszałam od rodziny, znajomych, że mój talent się marnuje postanowiłam go nie marnować tak do końca i założyć ten blog. Jak dotąd nie ma tu za wiele moich tortów, bo i okazji w roku jest zaledwie kilka na ich pieczenie. Nie piekę hurtowo, ale dla rodziny:) Torty o których pisałam są uwiecznione i jak wcześniej obiecałam dodam na stronę, ale najpierw muszę nauczyć się kilku rzeczy na tym blogu, aby je dać jako slajdy, bo nie pamiętam, jakie były w smaku, a zmyślać nie będę:) więc będą tylko ich fotki, ale jeszcze tej wiedzy jak to zrobić nie posiadłam:(
Prowadzę tą stronę sama od początku do końca. Sama robię zakupy, sama piekę, smażę, gotuję, dekoruję,  robię i obrabiam zdjęcia, piszę posty i dodaję na stronę. Nie jestem ani cukiernikiem, ani fotografem, ani informatykiem, a urzędnikiem. To co robię poza pracą to moja pasja! Przyznaję szczerze, że bardzo mnie to wciągnęło, i cieszę się z każdego komentarza i maila, jakie od Was dostaję, z każdego uśmiechu, jaki przesyłacie do mnie. To bardzo miłe. Jeśli komukolwiek z Was przydadzą się moje porady, przepisy, czy po prostu spodobają zdjęcia moich potraw, czy ozdób będę bardzo szczęśliwa!:) 

Ten blog to taka moja mała książka kucharska:) 

Abc Mojej Kuchni

Zapraszam


22 komentarze:

  1. Warto wiedzieć, skąd się wzięła tak miła osoba, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Samantho! Pozdrawiam serdecznie równie miłą osobę!:)

      Usuń
  2. Ja zagądam - z ogromną przyjemnoscią- do Ciebie z Dublina. Mowią, ze Irlandia to Zielona Wyspa, po ostatnich kampaniach wyborczych ta nazwa troche jakby stracila pozytywne skojarzenia, ale rzeczywiscie mamy tu zielono przez caly rok. Fajnie poczytac tak personalnie o autorce bloga, o tym co lubi i do czego dązy. Juz sie nie moge doczekac tych slajdow z tortami, ktore ja tez uwielbiam piec ale za nic na swiecie nie potrafie ich dostatecznie dobrze udekorowac. Pewnie to wynik niepotrzebnego pospiechu, ale wszystko jeszcze przede mną. Bede zaglądac do Ciebie, poki co serdecznie i wiosennie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło:) Szczególnie, że napisałaś skąd jesteś!:) To fajnie tak wiedzieć, kto czyta moją stronę:) To naprawdę miłe doświadczenie poznawania ludzi i ich kultur przez ich kuchnię, czytanie co się je w innych krajach, czy nawet rejonach Polski. Wszędzie można natknąć się na potrawy o jakich nawet mi się nie śniło. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam :)

      Usuń
  3. Bardzo miło było czytać o tak pięknej pasji przelanej na ekran monitora. Bardzo często zaglądam na Twojego bloga. Uwielbiam te cudowne przepisy, przepięknie podane i ubrane w słowa. Gratuluję talentu i z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Cieszę się, że zaglądasz:) Mnie Twój blog też się podoba:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Bardzo miło że się przedstawiasz ale i chowasz się za drzewo - eh te kobiety :) powiem tak - nigdy, przenigdy nie napisałbym tyle o sobie bo o sobie trudno jest cokolwiek wyskrobać :) Miłego dnia życzę i blogowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ha :) ależ ja się nie chowam, po prostu fotograf - facet nie mógł się zdecydować czy całą mnie uwiecznić czy pół:) dałam mu wybór więc wybrał pół:)
      Ach Ci mężczyźni! :)
      Pozdrawiam blogującego Faceta!:)

      Usuń
  5. Miło się to czytało :)
    Fajnie wiedzieć o Tobie nieco więcej niż tylko login ;)

    Koło Rzeszowa piszesz.. nie wiem dokładnie gdzie mieszkasz, ale byłam w okolicach Rzeszowa tylko raz i od razu się zakochałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Bardzo mi miło to słyszeć!:) Rzeszów jest piękny i latem i zimą:) Jeśli poszperasz w moich postach znajdziesz dokładniejsze informacje na temat mojej miejscowości:)Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  6. Z ciekawością przeczytałam Twojego posta, w ogóle fajnie wiedzieć do kogo się "zagląda". Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, również lubię wiedzieć do kogo "zaglądam":) Zapraszam częściej i pozdrawiam:)

      Usuń
  7. Hmm, czytało sie miło, ale i tak Cię nie widać, na każdym zdjęciu tylko połowa, jak nie buzi, to całej Ciebie:) I witaj wśród zdrowych;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) pisałam już, że fotograf się uparł:) Dziękuję za komentarzyk:) Pozdrawiam i ... tak Kochana wróciłam do zdrowia i właśnie zrobiłam wiosenną sałatkę Gosi:) zjedli do ostatniego brokuła:) A jak się cieszyli, że zdjęć jej nie robię:) ha ha :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo i zapraszam do odwiedzania:) Pozdrawiam :)

      Usuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola