Szukaj na blogu

niedziela, 3 czerwca 2012

Kawa

Fot. J. Augustyn

Kiedy przychodzi sezon letni i jest coraz więcej gorących dni nachodzi mnie ochota na kawę, ale nie gorącą. Kilka lat temu wpadłam na pomysł zrobienia kawy zimnej, ale nie mrożonej. 
      

Wówczas na rynku były już dostępne lody pewnej firmy, w których bardzo często trafiał się patyczek z napisem: "Wygrałeś ..." :) ja wprost przepadam z tymi lodami. Mogę powiedzieć, że są to moje ulubione, szkoda tylko, że pomimo iż promocja trwa co roku, od dwóch lat nie wygrałam ani jednego:( teraz zawsze mam patyczek z napisem: "Spróbuj jeszcze raz":( no i oczywiście próbuję:) 

Moja zamrażarka zawsze kryje w sobie kilka sztuk tego frykasu. Używam ich też do zrobienia najlepszej kawy na zimno.


Fot. J. Augustyn

Przepis na dwie duże porcje:
Do dużych kieliszków (na piwo) wkładam po jednym  ściągniętym z patyczka lodzie. Ok. 5 łyżeczek kawy rozpuszczalnej zalewam wrzątkiem do 1/4 wysokości słoiczka poj. 330 ml. Dosypujemy 4 łyżeczki cukru. Zakręcamy i mieszamy, jeśli macie szejker będziecie mieć prościej. Kiedy wytworzy się delikatna pianka przelewamy po połowie do przygotowanych już w kieliszkach lodów. Uzupełniamy zimnym mlekiem do 3/4 wysokości kieliszka. Bitą śmietanę w proszku ubijamy z 3/4 szklankami mleka dotąd, aż będzie bardzo gęsta. Przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy tworząc stożek wystający ponad kufel ile się tylko da. Czasem jest tak wielki jak długość samego kufla. Polewamy całość ajerkoniakiem, albo innym likierem. Czasem polewam moim kremem kawowym (wkrótce przepis). 
Dekoruje prażonymi bakaliami np. orzechami nerkowca Firmy Helio.


Fot. J. Augustyn
 Kawa jest pyszna i orzeźwiająca, może być podana jako deser. Oczywiście dla dorosłych.

Fot. J. Augustyn


Smacznego:)

30 komentarzy:

  1. Mniam, taki kawowy deser na pewno nieźle zapycha, a jak bajecznie wygląda. Ja bym miała ochotę polać ją Baileysem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry wybór! Baileys uwielbiam:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. ALe pyszna! Pomimo, że pogoda za oknem nie nastraja, to ja chętnie bym się takiej kawusi napiła! Wspaniała! I jakie pięne i kuszące zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuś u mnie pogoda na szczęście dopisała:) Polecam:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym prądowa:) Dzięki!:)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. ;) znaczy się była... bo pozostało po niej już tylko wspomnienie!:) Dziękuje za odwiedziny:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Wygląda niebiansko, kawa to moj nałóg wiec w kazdej postaci przyswajam ją z przyjemnoscia a taki deser skosztowalabym o kazdej porze...

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuje, lubię takie połączenia. Rozkosz dla oczu i podniebienia:)

      Usuń
  7. super zdjęcia :) smakowicie wyglądają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Miło mi, że zaglądnęłaś do mnie:)

      Usuń
  8. pysznie to wyglada :) na pewno wyprobuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie, nie pożałujesz:)

      Usuń
  9. Uwielbiam kawy mrożone, ale Twoja Jolu wygląda imponująco i przepysznie, Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i zapraszam do wypróbowania. Ona nie jest mrożona, ale jest zimna ja taką uwielbiam:)Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Pyszna kawa. Kawa-deser, bajka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj chyba się na taką kawę skuszę i jeszcze ją posypię czymś czekoladowym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada również świetnie tu pasuje, ale wówczas dałabym likier czekoladowy:)

      Usuń
  12. Też lubię te lody :) I nawet kilka razy udało mi się wygrać ;)
    Jak będę w Pl, pewnie będę próbować znowu ;)

    A kawa wygląda bardzo smakowicie - uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę szczęścia do patyka, ale lody pierwsza klasa:)

      Usuń
  13. Piękna,muszę taką zrobić.

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola