Szukaj na blogu

sobota, 7 lipca 2012

Miło było, ale się skończyło...





... tak rzeczywiście było miło... powiedziałabym że było bardzo miło, fantastycznie i wesoło. Przygoda jakich niewiele można doświadczyć. Pisałam Wam o tym, że byłam zaproszona na precasting do programu Master Chef Polska. 
Takich osób jak ja było znacznie więcej. W samym Krakowie, gdzie byłam, było ich ok. 100. To był pierwszy dzień precastingów. Z pośród wszystkich chętnych do wzięcia udziału w show telewizyjnym zostało wybranych 100 osób, z których w castingu głównym do programu zostanie zakwalifikowanych jedynie 14. Te castingi właśnie trwają. Z nieskrywaną przykrością muszę Wam powiedzieć, iż nie znalazłam się w tej 100-ce. Widocznie moje mini torciki jednak nie były takimi majstersztykami jak powiedziała Pani producent programu:) Albo ja jestem zbyt mało przebojowa, bo to chyba był główny czynnik przy wyborze kucharzy amatorów:)
Przygoda się skończyła. Nie martwię się tym jednak, bo wiem, że jestem potrzebna tu na miejscu w moim Świerczowie. Mamy z dziewczynami (już w lipcu) do zorganizowania małą lokalna imprezę, a ja sama już  końcem miesiąca będę mogła wziąć udział w wystawie poplenerowej moich dzieł sztuki;), oraz zobaczyć Dzieła prawdziwych malarzy i fotografików. Gdybym dostała się do programu to wszystko ominęłoby mnie :( Trochę się bałam tego, co będzie z tym wszystkim, gdy się dostanę... Mówią: "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło..." no i problem sam się rozwiązał:) Nie pojechałam do Krakowa, a zostałam tu gdzie jestem potrzebna:) 


Wywiad na jaki czekałam trzy godziny:( dobrze, że miałam lodówkę turystyczną bo ten torcik już by pływał na talerzu, a musiałam go mieć...hmm

Obiecałam Wam zdjęcia z castingu w jakim wzięłam udział. W internecie aż się od nich roi (nie tylko tymi ze mną:)). Niektóre otrzymałam nawet na maila od innych uczestników:) Trzymam kciuki za jedną z dziewczyn, jaka się dostała dalej, a również jest blogerką kulinarną:) 
Tymczasem możecie sobie pooglądać mnie i moje mini torciki:) A niebawem planuje je zrobić ponownie i wraz z przepisami zamieszczę je tutaj! Dla Was moi drodzy:)



Dobrze, że zabrałam kilka torcików, a nie jeden:) Moi chłopcy mieli co jeść:) A było pyszne:) Taki jak ten z jagodami był jeszcze w wersji z czerwona porzeczką:) Zjedzony przez panie przy rejestracji uczestników:)



Kakaowo-czekoladowy prawie że zjedzony przez dwie sympatyczne panie...



Ten torcik był w czołówce programu pokazywanej w Dzień Dobry TVN w piątek, w pierwszy dzień precastingów, oraz później poddany ocenie Jury.


Ten biszkopt z masą z kremówki i białej czekolady tylko sprawdzany czy rzeczywiście ma wkładkę jagodową:)


Ja i mój ukochany Syn przy tirze lodówce:)
Tak więc przygoda Master Chef dobiegła końca:) 

Coś się kończy, a coś zaczyna....:)

13 komentarzy:

  1. mówi się trudno;) następnym razem sie uda!:) i tak jesteś wielka! brawo za odwagę

    OdpowiedzUsuń
  2. Miła przygoda :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Torciki bardzo ładne, choć ja bym stawiała w castingu do takiego programu na wytrawne dania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niecierpliwie czekam na przepisy, bo ostatnio mam hopla na punkcie torcików (mam chrapkę na ten z jagodami :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:) A ja czekam na przepisy na te pysznie wyglądające mini torciki!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jolus, najwyrazniej przed Tobą większe lub wazniejsze zadanie a ten epizod mial jedynie wzmocnic Cie przed takowym. Licze, ze niedlugo pochwalisz nam sie jakims mega sukcesem i tego z calego serca Ci zycze. Czekam na przepis na te smakolyki a zdjecia naprawde super! Milo bylo Cie zobaczyc.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja gratuluję, że się odważyłaś :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Przykro mi niezmiernie Jolu, no cóż świat się nie kończy, jest wiele innych możliwości, z których trzeba korzystać. A tym czasem "rób swoje", serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. brawo za udział ;) to miła przygoda:) a następnym razem pokonasz ich wszystkich!

    a co do torcików, bardzo ładne - czekam na przepis szczególnie tego z bezami?

    OdpowiedzUsuń
  10. oł a gdzież to z Twojego bloga uciekł przepis na pleśniaka? ;( to blogspot wariuje, czy usunęłaś przepis

    OdpowiedzUsuń
  11. Jolu, ja wierzę w powiedzenie "nie ma tego złego...". Widać przygoda z programem nie była Ci pisana, ale trzeba wyciągnąć z tego pozytywne wnioski. Widać jesteś potrzebna w zupełnie innym miejscu! Najważniejsze, że spróbowałaś. Jestem pewna, że czekają na Ciebie większe sukcesy! Torciki przepiękne, ja na pewno nie mogłabym się im oprzeć... I za sam wygląd byłabyś w mojej 14 ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczynki!
    Wszystkie jesteście kochane:) Gdyby nie ten blog, gdyby nie WY! nigdy nikt nie zauważyłby nawet mojego kulinarnego talentu... Wasze komentarze, maile, ilość odwiedzin na tej stronie każdego dnia mobilizują mnie do ulepszania mojej kuchni, a tym samym mojego bloga:) Jesteście wspaniałe. Wasza wiara we mnie i moje możliwości daje mi dużo siły, i satysfakcji z tego, że to co robię jest słuszne i potrzebne. To, że kogoś zainspiruję, czy chociażby zaciekawię dekoracją jest dla mnie sukcesem:) Dążę do doskonałości, a Wy mi w tym pomagacie każdego dnia:)
    Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  13. I tak jesteś wielka! A torciki są przecudowne:)

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola