Szukaj na blogu

środa, 24 kwietnia 2013

Kandyzowane fiołki

kandyzowane fiołki


Odkąd zobaczyłam je pierwszy raz na blogu Pincake wiedziałam, ze je zrobię! w ubiegłym roku nie starczyło mi na nie czasu, ale w tym praktycznie rozpoczęłam nimi sezon na przetwory:)


Właściwie to to, że są już gotowe w słoiku i czekają na przystrojenie ciast  zawdzięczam mojej córci i jej przyjaciółce Karolince. Wczoraj podarowały mi jeden malutki kwiatuszek nie wiedząc co czynią:) A wywołały wielką ochotę robienia kandyzowanych fiołków.

Poszłyśmy na spacer do lasu z sąsiadkami i dziećmi w poszukiwaniu kwiatów, okazało się, że w lesie było na nie za wcześnie, za to na mojej i sąsiadki działce było ich dość na zrobienie takiej sporej miseczki kwiatuszków w cukrze.


kandyzowane fiołki


Składniki:

  • ok. 1 litr kwiatów fiołka
  • 2 białka jaja kurzego
  • 1/2 kg cukru kryształu Diamant
  • 1/2 kg cukru pudru Diamant

Kwiaty uzbierać bez łodyżek. Rozłożyć na białej ściereczce na ok. 1/2 godziny. Po tym czasie przełożyć do durszlaka i potrząsnąć. Jeśli były w kwiatuszkach jakieś robaczki powinny sobie wyjść. Możecie też kwiaty wypłukać, ale potem trzeba je dokładnie osuszyć, aby płatki wstały. 
Białko roztrzepać widelcem, tak, aby nie powstała piana. Cukier wymieszać razem i rozsypać na dużym talerzu. Kwiatuszki maczać w białku, a następnie w cukrze, tak, aby cały kwiat był nim oblepiony. Układać kwiatki na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i suszyć w piekarniku nagrzanym do 60 stopni C. przez 1-1 1/2 godziny. Następnie przełozyć do słoja i szczelnie zamknąć. 
Używać do dekoracji deserów, i ciast:) U mnie już upieczona Pavlova, którą między innymi udekoruję właśnie nimi:)

kandyzowane fiołki




Smacznego:)




4 komentarze:

  1. Wyglądają wspaniale:) Marzyłam o takich fiołkach:) Koniecznie mszę się wybrać na spacer i poszukać:)I choć troszkę zrobić:)

    Dziękuję za przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem pomysłu! Pavlova udekorowana taką ozdobą będzie bajecznie piękna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pozytywnie zszokowana :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś tak apetycznie nie wyglądają,może dlatego ,że są jeszcze świeże?

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola