Szukaj na blogu

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Oponki serowe

oponki serowe


Tłusty czwartek dokładnie za miesiąc, a ja już zaczynam wpisy związane z tym dniem:)
Odkryłam cudowny garnek, w którym mogę bez problemu smażyć na głębokim tłuszczu.
Pewnie się teraz zastanawiacie jaki to problem i po co o tym w ogóle mówię...

 A to jest właśnie Eala :)

Garnek Ella NEOFLAM

No niestety na kuchni elektrycznej (nie indukcji) to jest problem. Choć nie narzekam na to moje urządzenie, to są potrawy jakich przyrządzać na nim nie mogę. Oponki do nich należą.
Ale jakiś czas temu stałam się szczęśliwa posiadaczką garnka o wdzięcznej nazwie Eala marki NEOFLAM  jestem bardzo zadowolona z tego wynalazku, bo żaden inny garnek nie trzyma tak długo ciepła jak ten (kwestia kuchenki). Dzięki czemu mogę sobie znów szaleć w kuchni z pączkami, frytkami i innymi takimi smakołykami. Wiadomo, że nie robi się ich często, ale ja tych rzeczy nie robiłam kilka lat, tym bardziej szczęśliwa byłam widząc, jak moje oponki pływają na skwierczącym oleju:) Temat samego garnka i mojej kuchenki jest na osobny post i może się wkrótce pojawi. Zawarcie nazwy garnka w poscie w żaden sposób nie jest reklamą. Po prostu jestem zadowolona z niego, a wiem, że nie ja jedna mam problem z kuchenką elektryczną wiec może komuś się przyda to co napisałam. Cena garnka jest adekwatna do jego jakości i naprawdę warto ją zainwestować. 


A teraz zabieram się za przepis, bo to blog kulinarny:)
Otóż przepis na te oponki znajduje się w moim zeszycie i zapiskiem Oponki Reni, ale poszukałam też w sieci i taki sam znalazłam u Asi  i Asi taki zbieg okoliczności. Trochę przepis zmieniłam, a raczej dostosowałam do ilości sera jaką miałam w domu i pominęłam cukier waniliowy:)



Składniki:
  • 400g mąki pszennej
  • 400g sera białego w kostkach (bardzo miałki)
  • 100g cukru kryształu
  • 1 łyżka octu
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej (płaska)
  • 4 żółtka
  • 200 ml śmietany 18%
Składniki umieścić w dużej misce i wyrobić na gładkie sprężyste ciasto.

Do smażenia:
  • olej rzepakowy
  • 2 nakrętki spirytusu (wlać do zimnego oleju i nastawić na kuchenkę )

Do oprószenia:
  •  cukier puder trzcinowy Diamant (można zwykły)  



Ciasto przełożyć na stolnicę oprószoną mąką, wałkować dość grubo, bo na ok. 7-10 mm. Wycinać koła lub jak ja kwiatuszki, w środku każdego kółka wyciąć mniejsze kółeczko (lub kwiatuszek) i wrzucać na rozgrzany tłuszcz. Najlepiej zrobić próbę poprzez wrzucenie kawałeczka ciasta na olej, jeśli od razu podpłynie do wierzchu to znaczy, ze olej jest dostatecznie rozgrzany. Wkładać po kilka tak, aby swobodnie pływały. Z każdej strony smażyć kilka minut, tak aby oponki nabrały ładnego jasnobrązowego koloru. Przekładać łyżką cedzakową na papier kuchenny i lekko przestudzić. Posypać pudrem i podawać jeszcze lekko ciepłe (są najlepsze). Oponki wychodzą mięciutkie, pulchniutkie i bardzo smaczne. Spirytus dodany do oleju powoduje, że tłuszcz nie wsiąka w ciasto więc są też mniej tuczące hi hi :) Polecam!


Oponek z tej porcji wyszło ok. 40 sztuk (zrobiłam tez kilka takich małych kuleczek tak na próbę, tez były pyszne). Znikły w godzinę (kilka odłożyłam dla męża), na jutro mam zamówienie na następne:) No i chyba będę smażyć, choć mam ochotę przetestować garnek na paczkach:)
Trzy dziewczynki w wieku 8-10 lat rozprawiły się z tym talerzem w 3/4 resztę zjadłam ja z synem i koleżanką :) Wiem jedno, gdyby te oponki były niesmaczne nie czepiliby sie ich wcale:) Kurki by się ucieszyły, ale nie tym razem, bo nie został nawet okruszek :)





Smacznego!


3 komentarze:

  1. pysznie wyglądają:) ile chętnych do zjedzenia:D

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam je! podeslij kilka do kawki zanim zrobię swoje;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola