Szukaj na blogu

poniedziałek, 10 marca 2014

Dietetyczne ciasteczka pełnoziarniste

Dziś zapowiadany wczoraj wpis na ciasteczka pełnoziarniste.

Bardzo przypadły mi do gustu, choć moim dzieciom nie za bardzo :( 
Wiktoria nie lubi żurawiny, a Seba woli ciastka w jaśniejszych barwach :) 
Ot tak to bywa ;) 
Ale pomijając dziecięce smaki ciasteczka są bardzo smaczne i polecam Wszystkim którzy są na diecie, oraz tym, co lubią duże ilości bakalii :) wyszło ich z podanej porcji całkiem sporo bo aż trzy blaszki. Część zjadłam jeszcze ciepłych, część zamknęłam w puszce i podjadam udając, że to dozwolone słodycze bo nie słodkie ;) Hmmm powiedzmy ;)

ciasteczka dietetyczne




Ciasteczka podobają mi się szczególnie, bo nie trzeba ciasta chłodzić lodówce. Wystarczy przygotować ciasto i nakładać na blaszkę. Choć istnieje jeszcze jeden sposób ich przygotowania, ale o tym w kolejnym wpisie, kiedy je powtórzę, bo na pewno to uczynię :)  

Składniki:
  • 3 szklanki mąki z pełnego przemiału typ 1850 Basia 
  • 1/2 szklanki cukru Muscavado Diamant 
  • 2 jajka
  • 250g masła w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
Wszystkie składniki umieścić w misie robota i zmiksować na gładką masę.
 
Dodatkowo:
  • 100g drobno siekanych orzechów włoskich
  • 50g suszonych moreli (drobno posiekanych)
  • 50g płatków migdałowych
  • 100g rodzynek
  • 100g suszonej żurawiny
  • 50g drobno siekanej gorzkiej czekolady 


Wszystkie bakalie wymieszać z masą maślaną. Masę wyrównać i małą łyżeczką wybierać kawałki wielkości włoskiego orzecha, formować kulki i nakładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Kuleczki powinny znajdować się w odległości ok 4 cm jedna od drugiej, ponieważ nieznacznie rosną.
Kiedy wszystkie kuleczki są już na blaszce łyżeczkę myjemy i lekko zwilżoną naciskamy delikatnie na każdą kulkę lekko ją spłaszczając. Blaszki wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C i pieczemy ok. 15 minut do lekkiego zarumienienia. Uwaga, żeby nie spalić :) 

Smakują na ciepło, na zimno, do mleka, kawy, herbaty, czy czekolady na gorąco. Polecam jako przekąskę, albo na deserek. No i warto tu wspomnieć o jednym dodatku, z jakim są naprawdę wyśmienite, mianowicie kisiel! Gorący kisiel i ciasteczka :) Pycha! 

Smacznego :)



2 komentarze:

  1. Chyba muszę się przerzucić na takie ciasteczka ;)

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola