Szukaj na blogu

sobota, 12 kwietnia 2014

Babeczki na przyjęcia


Kilka tygodni temu jako jedna z 10 blogerek kulinarnych zostałam poproszona o przetestowanie nowego produktu Delecta, mianowicie Babeczek na 1001 sposobów. 
W mojej kuchni nie używam produktów gotowych prawie wcale, czasem zdarzają się wyjątki, kiedy  w sklepach pojawiają się nowości, a od Was słyszę, że są smaczne, sama postanawiam sprawdzić. 


Tym razem takie babeczki otrzymałam i zrobiłam kilka testów. Mogę przyznać, że babeczki od Delecty są naprawdę dobre. Nie wymagają za wiele pracy, są błyskawiczne w przygotowaniu, jedynie w przypadku, kiedy chcemy dodać do nich jakiś produkt dodatkowy, jak owoce, kwiaty, czy czekoladki jak ja to zrobiłam musimy najpierw zaopatrzyć się w te składniki i je wcześniej przygotować. Ale zrobiłam też babeczki solo i są równie smaczne. Na przekąskę do szkoły czy przedszkola w sam raz .
Poniżej moje testy :) 

Jako pierwsze przetestowałam babeczki czekoladowe, po otwarciu torebki po kuchni rozszedł się bardzo przyjemny czekoladowy zapach, co przywołało nawet dzieci z pokoi :) Nie mogły się ich doczekać, a z 12 sztuk do sesji zostało zaledwie tyle ile na zdjęciach :)

Do przygotowania ich potrzebujemy:

  • 1opakowanie czekoladowych babeczek na 1001 sposobów Delecta
  • 100ml mleka 
  • 100 ml oleju
  • 2 jajka 
  • 2 duże jabłka (obrane i pokrojone na drobne kawałeczki)
Przygotować ciasto zgodnie z przepisem na opakowaniu, a następnie dodać do niego pokrojone jabłka i wymieszać.Przełożyć do przygotowanych wcześniej papilotek włożonych do specjalnej formy na muffinki. Ciasto wkładamy do 3/4 wysokości papilotki, pieczemy zgodnie z instrukcja na opakowaniu.
Wystudzić i oprószyć cukrem pudrem.



Jako kolejne do testowania poszły babeczki o smaku waniliowym do których dodałam kwiaty fiołka,  oraz po upieczeniu zatopiłam je w czekoladowym "morzu" zrobiłam to w ten sposób, aby Wam pokazać, że nawet na małym stole można podać tak fajne deser w tak oryginalnym wydaniu. Babeczki nakładamy na talerzyki łyżką, nabierając również lejąca się czekoladę. Wyszło pysznie. 

Do przygotowania ich potrzebujemy:
  • 1opakowanie  babeczek o smaku waniliowym na 1001 sposobów Delecta
  • 100ml mleka 
  • 100 ml oleju
  • 2 jajka 
  • 2 garści kwiatów fiołka (odłożyć kilkanaście sztuk do dekoracji)
Przygotować ciasto zgodnie z przepisem na opakowaniu, a następnie dodać do niego umyte i wysuszone kwiaty i wymieszać.Przełożyć do przygotowanych wcześniej papilotek włożonych do specjalnej formy na muffinki. Ciasto wkładamy do 3/4 wysokości papilotki, pieczemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.

Sos czekoladowy:
  • 1/3 kostki masła 
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka kakao
  • 100g śmietany 30%
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady posiekanej na małe kawałeczki
 Masło, cukier i kakao rozpuszczamy na bardzo wolnym ogniu. Odstawiamy, dodajemy śmietankę, i czekoladę. Mieszamy do połączenia się składników.

Wystudzone babeczki obieramy z papilotki, układamy na głębokim talerzu, albo szerokiej salaterce i zalewamy czekolada tak, aby pokryć też wierzchy babeczek. Dekorujemy fiołkami i od razu podajemy.


Babeczki z czekoladowo - pomarańczową wkładką z kremem śmietankowym również od Delecta 

Przygotowujemy ciasto:

  • 1opakowanie czekoladowych babeczek na 1001 sposobów Delecta
  • 100ml mleka 
  • 100 ml oleju
  • 2 jajka 
  • 12 czekoladek domowej roboty z nadzieniem pomarańczowym
Przygotować ciasto zgodnie z przepisem na opakowaniu. Przełożyć do przygotowanych wcześniej papilotek włożonych do specjalnej formy na muffinki, dodając po jednej łyżeczce, następnie ułożyć na każdej babeczce czekoladkę i znów przykryć masą babeczkową,  pieczemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. 
Wystudzone babeczki dekorujemy kremem, do którego potrzeba dodać jedynie 300 ml mleka.
Babeczki dekorujemy dowolnie ozdobami z masy cukrowej. Moje są przygotowane jako propozycja na Komunię, Chrzest, albo na Święta.  








Babeczki smakują naprawdę wyśmienicie, są słodkie, pachnące i bardzo dobrze odchodzą od panierka, co bardzo spodobało się moim dzieciom.
Miło mi, że Firma Delecta przekazała mi te babeczki do testowania, bo wiem, że wiele z Was jest naprawdę bardzo zapracowanych i chętnie skorzysta z tej oferty, ja sama też bardzo chętnie ich skosztowałam.
Co prawda, zachęcam Was do pieczenia babeczek od podstaw samemu bez półproduktów, ale w wyjątkowych sytuacjach można upiec takie od Delecty:)


3 komentarze:

  1. Mimo, że piękne i rosną jak na drożdżach to ja nie trawię chemii. Może są tacy co tego nie odczuwają, ja zawsze to poznam albo na języku mam jakieś zmiany albo mnie nerki bolą i już wtedy wiem. Kiedyś właśnie skorzystałam z takiego gotowego kremu - był pyszny ale miałam na języku kilka chrostek Coraz lepsze te proszkowe wyroby ale maja bardzo długi okres gwarancji więc maja w sobie chemię no i już

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest tak jak Pani pisze z takimi produktami, ale o ile nie ma takich problemów zdrowotnych jakie występują w Pani przypadku od czasu do czasu można zrobić takie babeczki z proszku. Nie wiem, czy tych Pani kosztowała, ja tak. Moje dzieci są bardzo wybredne, i nie łatwo je zadowolić muffinkami, te im spasowały więc ja nie mam żadnych zastrzeżeń. Oczywiście ja robię sama ciasto od podstaw, ale takie testy są bardzo potrzebne dla czytelników, bo każdy może dokonać przecież wyboru sam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bezo Dydo, tak wiele jest produktów gotowych na rynku, nad którymi nie zastanawiamy się, że są półproduktami... Na przykład budynie, kisiele, lody, czy nawet makaron. Kiedyś gospodynie robiły te wszystkie smakołyki od podstaw, dziś albo nie mamy takich umiejętności, albo brak nam czasu. Zatem korzystamy z dobrodziejstw współczesnej oferty kulinarnej :)
    pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola