Szukaj na blogu

niedziela, 24 sierpnia 2014

Szkolenie cukiernicze w Tortownia.pl

Od momentu powrotu z PTW w 2013 r. wiedziałam, że muszę doskonalić mój warsztat cukierniczy. Niespełna w rok później po długich namysłach postanowiłam, że trzeba udać się na szkolenie kompleksowe, gdzie nauczę się i dekorowania tortów i ciast, ale również komponowania smaków, tak aby moje torty i ciasta były nie tylko piękne ale i bardzo smaczne.  


Udział w Polskim Turnieju Wypieków pozwolił mi poznać cudowną, ciepłą osobę jaką jest Pani Bożenka Sikoń - Wojtal, szukałam więc szkoleń, które ona prowadzi. Znalazłam bardzo szybko, bo szkolenia Pani Bożenki prowadzi Tortownia.pl w której Pani Bożena jest Szefem Pracowni Cukierniczej. Pierwszy termin na jaki się zapisałam (na listę rezerwową) był styczeń 2014 r. niestety ku mojemu niezadowoleniu nie dostałam się na nie. Ponownie wysłałam chęć udziału zaraz po ogłoszeniu nowego szkolenia już w marcu tego roku. Tym razem dostałam się  i wyjechałam na pięć dni do stolicy, gdzie nauczyłam się wiele, bardzo wiele w zakresie cukiernictwa.



Przyznam, że jechałam z milionem myśli w głowie, co to będzie, jak to będzie i trochę bałam się, czy sprostam... jechałam wszak do mojej Jurorki z programu gdzie zajęłam drugie miejsce. Przez cały Turniej bacznie słuchałam wszystkich rad, uwag , a nawet obserwowałam reakcje jurorów na to co od nas otrzymywali do oceniania. Wiedziałam, że uczyć się będę od samej Mistrzyni ale obawiałam się, czy nie będę oceniana po raz kolejny. Ku mojej wielkiej uciesze nie byłam oceniana, ale za to bardzo dobrze, ciepło przyjęta zarówno przez Panią Bożenkę, jak i cała ekipę Tortownia.pl. 


Oczywiście każdy uczestnik był witany tak samo ciepło, ale ja czułam coś więcej, i  na widok mojej Mistrzyni uroniłam kilka łez. Nigdy, ale to nigdy wcześniej nie sądziłam, że udział w telewizyjnym programie może tak potoczyć czyjeś losy, dać szansę na poznanie wyjątkowych osób, które już zawsze będą w moim życiu. A tym bardziej na spotkanie ich ponownie, w zupełnie innych okolicznościach.  Jak już wspomniałam moja wizyta zaczęła się od spotkania z Panią Bożenką a potem poznawałam kolejne osoby i uczestniczki szkolenia i naszych nauczycieli. 


Pobyt w warszawie pozwolił mi poznać wspaniałe dziewczyny tworzące cuda z masy cukrowej, tak samo pozytywnie zakręcone tym tematem jak ja :)
Pierwsze dwa dni szkolenia to "zabawa" z masa cukrową pod czujnym okiem Pana Tadeusza Braneckiego, robienie figurek, kwiatów z lukru plastycznego na kilka sposobów to zajęcie zdecydowanie takie które lubię więc naprawdę chłonęłam wiedzę bardzo mocno. Myślę, że widać nawet efekty ;) 


Kolejny dzień to już nauka w pracowni pod czujnym okiem Pani Bożenki, niby wiedziałam jak upiec biszkopt, ale dowiedziałam się więcej, i to pozwala mi na to, aby moje torty były jeszcze lepsze. O wiele lepsze. Zrobienie musów i kremów to też nie takie chop siup, wszystko ma tu swoja kolejność temperaturę i sposób mieszania. Nigdy nie sądziłam, że takie rzeczy mają znaczenie, a mają i to wielkie. 


Dwa dni pracy z Panią Bożenką rozjaśniły mi umysł na wiele spraw, ciesze się, że w wielu kwestiach miałyśmy takie same poglądy i że moje przemyślenia dotyczące produkcji ciast pokrywały się z tym czego się dowiedziałam. Jak wiecie nie ukończyłam żadnej szkoły cukierniczej, ale widocznie mam cukiernictwo we krwi :)


Dzień z Panią Dorotą Jaworską na produkcji czekoladek uważam za bardzo udany. A taka foremka do ich wyrobu to moje kolejne marzenie. Myślę, że gdybym kiedykolwiek miała cukiernię to i na taki produkt znalazłabym w niej miejsce. Kocham robić czekoladki! to takie proste :) Oczywiście ogromne znaczenie do ich wyrobu ma rodzaj i sposób temperowania czekolady ... cudownie było posiąść tą wiedzę :)


Ostatnim punktem szkolenia był wykład  właścicielki Tortownia.pl Pani Agnieszki Klimczak, moje pytania na temat prowadzenia słodkiej firmy, które kiedyś zadawane wielu osobom, a pozostające bez odpowiedzi  w końcu ją znalazły. Teraz chciałabym wcielić to wszystko w życie, jednak chcieć to nie zawsze móc. 


Szkolenie uważam za bardzo udane, jego organizacja, atmosfera jaka na nim panowała naprawdę pozwalała na chłonięcie wiedzy. Ja pochłonęłam jej bardzo dużo, za co dziękuje wszystkim wykładowcom. 







Zdjęcia zamieszczone w tekście są własnością Tortownia.pl i mam zgodę na ich publikację. 
Pozdrawiam wszystkie koleżanki i mam nadzieję, że Wasze tortowe szaleństwa trwają :)

Jola 


2 komentarze:

  1. Ale cuda! Genialne! Brawo! Marzy mi się taki kurs cukierniczy :) Wiele osób w moim mieście zamawia u mnie torty i ciasta, bo znudziły im się te z cukierni. Jak sami mówią, chcą poczuć ten dawny, domowy smak. Wiem jednak, że muszę się jeszcze wiele nauczyć :)
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  2. moje marzenie <3 jednak jest to dość spory wydatek :) alen warto spełniać marzenia :D

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola