Szukaj na blogu

poniedziałek, 29 września 2014

Wiśnie z nalewki

Wiele z Was robi zapewnię rożnego rodzaju nalewki. W tym roku powstały u mnie dwie i o ile owoców porzeczki nie było mi szkoda, i je wyrzuciłam tak 5 kg wiśni było mi szkoda. Postanowiłam wiec zrobić eksperyment i w momencie zlewania nalewki do odstawienia postanowiłam z wiśni zrobić frużelinę z procentami. Niewiele ich zostało, ponieważ wiśnie zagotowałam, ale smak wyszedł ciekawy lekko alkoholowy i pomyślałam, że może ktoś będzie chciał skorzystać. Od kilku dni zresztą pytacie mnie o to więc na pewno się przyda.
Podam wam przepis na taka porcje jaka ja miałam.






Składniki:

  • 5 kg wiśni z nalewki (bez pestek) lekko odciśniętych, ale nie całkiem
  • 2,5 kg cukru
  • 1 szklanka wody

Wiśnie  zagotować z wodą. Dodać cukier pogotować do rozpuszczenia cukru. Przełożyć do wyparzonych słoików, zakręcać i pasteryzować 15 minut od zagotowania wody.

Wisie zużyć do ciast, deserów.


W celu zrobienia z nich frużeliny ok. 300 g wiśni zagotować, dodać 1 łyżeczkę maki ziemniaczanej wymieszanej w  1/4 szklanki wody. Zagotować. Odstawić z gazu. Dodać 1 łyżeczkę żelatyny, wymieszać i wystudzić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola