Pierwszy dzień urlopu był niezwykle pracowity, ponieważ na Festiwal Ducha Pieśni i Chleba "Albertynki 2012" w Kolbuszowej piekłam chleby. Nie tylko ja, bo wszystkie je piekłyśmy.To jakie one były i ile zobaczycie już jutro, ale dziś chciałam Wam się pochwalić pięknie zorganizowanym Festiwalem, a szczególnie jednymi z gości, jacy uświetniali tą imprezę Zespołem Claret Gospel Wybrzeża Kości Słoniowej.
Nie będę za wiele pisać, ale muszę powiedzieć, że Zespół jaki będziecie mogli oglądać na moich zdjęciach tworzą bardzo sympatyczni i niezwykle towarzyscy ludzie.
Mój angielski nie jest zbyt mocny, ale wystarczyło go na tyle, aby się porozumieć i spędzić z nimi kilka chwil na rozmowie, bardzo miłej, wesołej rozmowie:)
A teraz zapraszam na galerię zdjęć:)
 |
To jest właśnie Gerard i ja:) |
Fenomenalne widowisko podczas Mszy Świętej w Kościele Św. Brata Alberta w Kolbuszowej więcej o tym na stronie KGW Świerczów.
 |
Na pierwszym planie Antoinette |
 |
Dary niesione przez członkinię zespołu |
 |
Pierwszy chłopak z lewej to Łukasz |
 |
Znów Gerard z piękną grzechotką |
 |
Zespół Claret Gospel podczas śpiewu |
 |
A to moja przyjaciółka Aneta z naszymi trofeami wygranymi w chlebowych konkursach z członkiem Zespołu Claret Gospel |
 |
Claret Gospel podczas występu na Festiwalu |
Ale fajnie! Szkoda, że nie wiedziałam o tym bo bym sobie podjechała tam do Was. Pozdrowionka:)
OdpowiedzUsuńSam koncert był wspaniały, ale spotkanie z tymi ludźmi jeszcze wspanialsze:) Są tak otwarci, że zarażają swoim uśmiechem do nawiązania rozmowy:) Nie wiem jak mi się to udało, ale razem z koleżankami rozmawiałyśmy z chłopakami z zespołu dobra godzinę,oni trochę po angielsku, troche po francusku, a ja staralam sie to tłumaczyć:) dobrze, że Gerard mówil troche po polsku. Wspólnymi siłami udawało nam się dogadać:) a czas tak szybko minął, że szkoda nam trochę było:( Jest szansa, że będą tu znów za rok, a wtedy na pewno rozgłoszę to wszem i wobec, bo warto ich posłuchać! Bynajmniej nie dlatego, ze maja inny kolor skóry, ale dlatego, że takiego przekazu emocji, wiary i szczęścia już dawno nie widziałam. No i ten ich spiew rozlegający sie zarówno w Kościele jak i na scenie... Wieczorny koncert przy świetle księżyca i błysku fleszy na pewno zapamiętamy z dziewczynami najdłużej!
UsuńWspaniałe zdjęcia, aż zazdroszczę i czekam na więcej informacji o tych Waszych trofeach;))))
OdpowiedzUsuńZdjęć mam naprawdę sporo!:) Żałuję tylko, że tak mało razem:) ale może za rok będzie ich wiecej:)Dzięki Ewuś i do napisania jutro:)
Usuńwrazen, jak widac, nie brakowalo. Udana zabawa, fajne towarzystwo- to idealny sposob na urlop.
OdpowiedzUsuńO tak:) Szkoda, że tak szybko minął czas:)
Usuńbardzo ciekawa impreza ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
bardzo bardzo ciekawa! fantastyczna minęło kilka dni, a ja wciąż jestem pod wrażeniem Claret Gospel:)Pozdrawiam :)
UsuńWitaj
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam na takim festiwalu, ale jestem miłośniczką kulinarii, zatem warto by się kiedyś wybrać :)
Smacznie pozdrawiam :)
Oczywiście, że warto, jeśli masz niedaleko to 26 sierpnia są w naszej okolicy Dożynki:) Dziekuję za komentarz i pozdrawiam:)
Usuń