Witajcie:)
W sobotę byłam w kilku cudownych miejscach z fantastycznymi osobami - miłośnikami przyrody, muzyki i fotografii:)
Świetnie się bawiłam wdychając świeże leśne powietrze, oraz pstrykając fotki, co sama uwielbiam robić:) Na tą wyprawę przygotowałam ciasto, które świetnie nadaje się w plener. Jest wilgotne, mięciutkie i sycące:)
Fotografowaliśmy Przecławskie bagna, Zamek w Przecławiu, Końskie Błota, Bukowy las w Hucinie. Poniżej zdjęć z pleneru zapraszam po przepis na ciasto.
Zobaczcie jak piękna jest nasza jesień. Tak blisko można znaleźć tyle pięknych miejsc na spacery... Dziękuje organizatorom za zaproszenie:) Klikając w link znajdziecie galerię Jarka Mazura który prowadził nasza wycieczkę:) (
LINK) Reszta uczestników również zrobiła piękne zdjęcia, jeśli tylko dostane ich zbiór niezwłocznie Wam pokażę:)
 |
Fot. D. Tabisz |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. A. Matraj |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Dariusz Tabisz (na zdjęciu ja z Beatką) |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
 |
Fot. Jolanta Augustyn |
To ciasto już kilka razy gościło na blogu, za każdym razem z innymi owocami. Tym razem użyłam jabłek, ale wymieszałam je z przyprawą do piernika. Była prawie nie wyczuwalna, ponieważ nie chciałam przesadzić:) Poszło w drugą stronę, czyli smaku pierniczków brak:(
Ciasto smaczne i nadaje się w podróż, bo się nie kruszy, nie rozwala, i nie jest ciapiaste. Trochę bałam się, czy cukier puder na wierzchu się nie rozpuści, no i się rozpuścił:( ale to pewnie od ciepłoty moich pleców, bo nosiłam go w plecaku i było mu ciepło:) Jak widzicie zabrałam go w formie w jakiej się piekł i uważam to za świetny pomysł. Blaszka jest bardzo lekka, no i prawie niezniszczalna:) Zapraszam do wypróbowania ciasta:)
Uwaga! przepis jest na blaszkę 35x25 cm ja piekłam ciasto w 25X27 cm dlatego piekł sie dłużej, bo wyszedł bardzo wysoki. Gdy użyjecie standardowej blaszki 35x25 wystarczy Wam godzina. W obu przypadkach obowiązuje zasada suchego patyczka.
Ciasto Basi z jabłkami i przyprawą do piernika
- 4 szkl mąki
- 2 szkl cukru
- 2 łyżki cukru waniliowego (domowego) ewentualnie 2 duże cukry wanilinowe)
- 4 jajka
- 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 szkl mleka
- 1 szkl oleju
- 1/2 kg jabłek
- 1/2 opakowania przyprawy do piernika
Ubić jajka z cukrem do puszystości. Dodać mleko, olej i po jednej łyżce wymieszane pozostałe składniki poza owocami i przyprawą.
Ciasto wylać na blaszkę wyłożona papierem do pieczenia. Nałożyć owoce wymieszane z przyprawa do piernika, lekko dociskając. Piec 1 godzinę i 20 minut w temp 170 stopni C. Po wystudzeniu
oprószyć cukrem pudrem.
Smacznego!
Ależ miałaś cudny spacer! Ja dzisiaj, korzystając z chwili bez deszczu, zachwycałam się jesiennym parkiem :)
OdpowiedzUsuńA ciacho smakowite, faktycznie idealne jako prowiant na drogę :)
z takim ciastem to mozna sie wybrać choćby na koniec swiata, a spacer na pewno mozna zaliczyć do udanych już same zdj moga to udowodnic, cudownie :) obserwuję Twój blog, zapraszm i do mnie pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń