Szukaj na blogu

niedziela, 29 kwietnia 2012

Recenzja foremki na magdalenki

Jak już wiecie przez ostatnich kilka dni miałam przyjemność testowania foremki na magdalenki Firmy Zeal, którą do tego celu otrzymałam od sklepu internetowego SzefKuchni.pl
Czas jaki spędziłam w kuchni, na przygotowanie potraw w tej foremce uważam za bardzo dobrze i przyjemnie wykorzystany. Miałam okazję w niej piec, mrozić, chłodzić oraz suszyć.



Fot. J. Augustyn




Podczas tych kilku dni nie wykorzystałam w pełni moich pomysłów kulinarnych. Nad czym ubolewam, jest to bowiem produkt do wszelakiego zastosowania.
Szerzej o tym pod zdjęciami każdej z potraw jaką przygotowałam przy pomocy tej foremki.


Magdalenka bo tak ją nazwałam foremkę ma kolor czerwony! I bardzo się z tego powodu cieszę, bo moja kuchnia jest właśnie w większości w tym kolorze:) Kolor formy jest tak intensywny, że aż oczy same się śmieją na jej widok. Moja Magdalenka spędziła w piecu kilka godzin, bowiem piekłam magdalenki cztery razy w ciągu niespełna tygodnia. I absolutnie nie dlatego, że coś się nie udawało, ale dlatego, że znikało w błyskawicznym tempie:) Oczywiście bardzo mnie to cieszyło:) 

Dzieci oczarowane są kształtem jaki mają ciasteczka po upieczeniu, i smakiem magdalenek! ale o tym za chwilę:)

Jak zapewnia sprzedawca foremka wykonana jest z wysokiej jakości silikonu. Mieści w sobie 9 wgłębień na przepyszne ciasteczka. Można w niej piec do 300 stopni C. Pieczenie jest dziecinnie proste. Pierwszą warstwę magdalenek pieczemy bez smarowania foremki tłuszczem. Kolejne również, ale po umyciu foremki. Jeżeli natomiast chcemy zaoszczędzić sobie czasu i wody, po wyjęciu pierwszej partii smarujemy wgłębienia masłem lub olejem. Bardzo delikatnie, ale jest to potrzebne z dwóch względów. Po pierwsze magdalenki będą same wyskakiwać z formy po jej odwróceniu, po drugie będą miały delikatnie lśniący wzorek.
Oczywiście nie jest to konieczne, bo bez użycia masła i przemycia foremki wodą też ciasteczka wyjdą z foremki nieuszkodzone.

A teraz trochę dowodów na to co już zostało napisane i więcej faktów potwierdzających dobry produkt.



 


Fot. J. Augustyn

Jak widzicie ta foremka ma zastosowanie do robienia ozdób. Może się domyślacie, że te piękne białe i brązowe magdalenki wykonane są z masy cukrowej. Pełny przepis jak je wykonać wraz z masą cukrową już niebawem będziecie mogli zobaczyć na moim blogu. 


Fot. J. Augustyn

Tradycyjne magdalenki z cista mocno kakaowego, trochę innego niż to z jakiego upiekłam magdalenki imbirowe (przepis na nie na końcu posta). Takie ciasteczka oprószone cukrem pudrem to rarytas.

Fot. J. Augustyn
Magdalenki prosto z pieca wyciągnięte!

Fot. J. Augustyn
Fot. J. Augustyn

Mój mąż przepada za czekoladą połączoną z paluszkami. Zawsze chciałam mu zrobić taki smakołyk, niestety do tej pory nie miałam w czym:( Ale dzięki foremce Zeal na magdalenki to się zmieniło:) Zobaczcie jakie piękne czekoladki udało mi się zrobić! Są wspaniałe, a przepis również znajdziecie w kolejnych postach, więc zapraszam do odwiedzania bloga!:)  Mam jeszcze kilka innych pomysłów na takie czekoladki niekoniecznie słono słodkie, ale różne z nadzieniem i bez przygotowane w domu.  Myślę, że zaskoczenie i wdzięczność w oczach bliskich i znajomych za odrobinę wysiłku i serca w przygotowanie potrawy jest bezcenne.

Fot. J. Augustyn

Fot. J. Augustyn
 Lubicie wino??? Ja uwielbiam, ale nie zawsze dam radę lub mam ochotę na wypicie całej butelki więc ta foremka sprawiła, że problem z marnowaniem wina się skończył. Pozostałe wino możemy przecież zamrozić i dodać np. do bigosu, lub sosów. Albo w upalny dzień włożyć do kieliszka i sączyć jak sorbet. Ja w każdym razie spróbowałam i wychodzi to super. Polecam !

Poza winem możemy tak mrozić np. resztkę przecieru pomidorowego, albo zwykłej wody, na fantazyjne kształty do drinków. Wodę możemy zabarwić spożywczymi barwnikami i dodać do wody nineralnej
Jak pisałam wcześniej po prostu głowa mi pęka od pomysłów, ale czasu mało na realizację więc wszystko wykonam, a przepisy jakich dziś nie podałam podam w późniejszym terminie:)


Fot. J. Augustyn

Na koniec zostawiłam sobie pierwszy smakołyk jaki wykonałam przy pomocy:


Na zdjęciu widzicie foremkę, jaką przyszło mi testować. Foremka rewelacyjna! Polecam każdemu, kto chce aby jego dania były smaczne i piękne, aby zachwycały swoim kształtem i smakiem.



Magdalenka imbirowa

  • 2 duże jajka
  • 15 dkg cukru
  • 15 dkg masła
  • 15 dkg mąki
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ¼ szklanki syropu imbirowego
 
Roztopić masło w rondelku i odstawić do przestudzenia. Następnie ubić całe jajka z cukrem, dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Następnie dodać wystudzone masło i syrop imbirowy. Dokładnie wymieszać. Dużą łyżką nakładać ciasto do 2/3 wysokości foremki i piec w temp. 200 stopni C przez 15 - 20 min.



Fot. J. Augustyn


Z czystym sumieniem mogę polecić foremkę silikonową Firmy Zeal dostępną w sklepie internetowym SzefKuchni.pl. Niech cena Was nie zniechęca do zakupu, a zachęci. Foremka  jest  bowiem jej warta! Domowe ciasteczka zwrócą się Wam bardzo szybko. Szczególnie jeśli macie dzieci i dbacie o zdrową żywność, takie swoje czekoladki, i ciasteczka są o wiele zdrowsze niż te kupowane. Po prostu sama je robisz i wiesz co jesz! 
Zachęcam do zaglądnięcia na stronę Sklepu i przeglądnięcia asortymentu, jest tam sporo ciekawych przydatnych rzeczy do kuchni również innych z silikonu. Polecam!


 Przejść na stronę sklepu możesz klikając TUTAJ

























































6 komentarzy:

  1. Wspaniale wykorzystałaś tą foremkę! Same piękne pyszności z niej wyszły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Można więcej ciekawych rzeczy z niej zrobić:) Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Niesamowite, najlepsze te czekoladowe, choć takiego połączenia (z paluszkami) jeszcze nigdy nie próbowałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Jeśli nie znasz tego smaku, spróbuj koniecznie. Jest naprawdę świetny!:) Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Bardzo ją eksploatowałaś na sam początek ale to i dobrze przecież od tego jest....cudne wyroby stworzyłaś:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko:) Właśnie dlatego ją tak mocno eksploatowałam, żeby móc wydać recenzję!:) Zdała egzamin:) Pozdrawiam :)

      Usuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola