Szukaj na blogu

niedziela, 18 marca 2012

Kto to widział...







Robiłam kilka dni temu pyszne BEZY takie jak poprzednio, tyle, że bardziej dopieszczone i bardziej miniaturowe na " raz do gęby":) jak to się mówi:) dodałam do składu kawę, bo chciałam smak kawowy, tak, żeby były na zachcianki do kawusi na najbliższe dni:)


Wyszły wspaniałe! :) Ale zdjęcia się kompletnie nie udały:( 

U mnie to jest tak, że jak się za coś biorę to lubię, jak mi to wychodzi, a jak nie to jestem nieszczęśliwa:( I właśnie taka byłam, patrząc na to co ja to porobiłam z tymi zdjęciami. Oczywiście następnego dnia wzięłam się za ponowne fotografowanie, i wyszło lepiej:) I oczywiście pokażę Wam te moje Kawowe Bezy w następnym poście:) Wraz z przepisem:)

A to tutaj, to po prostu przyznanie się do porażki fotograficznej:)

Pozdrawiam serdecznie życząc miłej niedzieli:)

Jola:)

8 komentarzy:

  1. Fajnie to wyszło.Tak inaczej.Mi sie bardzo podoba :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Zdjęcie jest trochę poprawione tzn. jest to negatyw:) Oryginał nie nadawał się do publikacji:)

      Usuń
  2. Bezy wyglądają kosmicznie, ale mnie to pasuje - lubię science-fiction :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezy pycha, zdjęcie:) Hmmm:) Cieszę się , że Ci sie podoba:)

      Usuń
  3. Ależ to zdjęcie jest fajne. Tajemnicza poświata dodaje mu uroku, mnie się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło się czyta takie komentarze:) Dziękuję:)

      Usuń
  4. Wygląda przepięknie, jak prawdziwe niebieskie bezy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę były w kolorze kawy z mlekiem:) Oczywiście przepis będzie a blogu:)

      Usuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola