Szukaj na blogu

czwartek, 3 maja 2012

Tort Komunijny

Fot. J. Augustyn




Dziś był bardzo pracowity dzień. Zaczęłam go od pieczenia szarlotki, która wyszła wspaniale i w większości została pochłonięta jeszcze jako ciepła a właściwie gorąca z lodami. Niestety, jak się okazało później zapomniałam dodać do niej startego na tarce ciasta na kruszonkę;) Nikt nie wiedział, że miała tam być więc się nie upominali, ale z kruszonką jest jeszcze lepsza!:) 
Całym winowajcą tego niedopatrzenia szarlotkowego był ten oto tort.

Tort pieczony na I Komunię Świętą Oliwii 

Nie będę podawać całego przepisu, powiem tylko, że był z ciast:

1 biszkopt jasny 
2 biszkopt ciemny
3 biszkopt orzechowy

Najważniejszą jednak częścią udanego smaku w torcie jest jego odpowiednie nawilżenie ponczem, do którego ja przywiązuję szczególną uwagę. Kiedy biszkopty są wilgotne, (ale nie mokre!) ciasto nabiera wykwintnego smaku. 
Mam wypróbowany i sprawdzony poncz, rzadko go zamieniam na inny eksperymentalny. Mój poncz to mikstura z dobrej gatunkowo ekspresowej herbaty, cukru i spirytusu (koniecznie).

1 torebkę herbaty w tym przypadku Irving zaparzamy wrzątkiem. Na tej wielkości tort 1 szklanka minimum. Dodajemy ok. 5 łyżeczek cukru i mieszamy do rozpuszczenia. Następnie studzimy do zimna i dodajemy 1 kieliszek spirytusu. 
Każdy placek nasączamy ponczem z obu stron, przykładając szczególną uwagę do krajów ciasta.

Fot. J. Augustyn




Nie robimy tego wcześniej, ale bezpośrednio przed przekładaniem masy budyniowej, na która przepis znajdziecie tutaj.



4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Klaudio. Niestety do doskonałości mu daleko:( Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Ten tort to prawdziwe Arcydzieło, przez duże "A"!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że daleko mu do tego:) Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola