Szukaj na blogu

czwartek, 15 sierpnia 2013

Proziaki




W ubiegłą sobotę w pięknej kuchni kolbuszowskiego Skansenu odbyły się kolejne Warsztaty kulinarne dla dzieci z cyklu "W kuchni prababci".


Miałam okazje przekazać dzieciom i ich rodzicom przepis i sposób wykonania tych bardzo  smacznych placuszków pieczonych na płycie pieca kaflowego. 
Zabawy było przy tym co nie miara. 
Zaletą  warsztatów jakie prowadzę jest to, iż to głównie dzieci przygotowują ciasta, ja im tylko pomagam , dzięki czemu biorą bardzo czynny udział w zajęciach, co mnie bardzo cieszy. 


Zdjęcia z tych warsztatów wykonał Pan Jan Mazurkiewicz, za co mu bardzo serdecznie dziękuję. 

Proziaki jak podaje Wikipedia to:

"Proziaki, chleb sodowy - placki mączne z dodatkiem "prozy" (sody oczyszczonej) pochodzące z Podkarpacia, znane też w innych częściach Polski. Składają się z mąki pszennej lub pszenno-żytniej, jajek, kwaśnej śmietany, wody, soli i najwyżej 1 łyżeczki sody oczyszczonej, pieczone na blasze przy tradycyjnych kuchniach kaflowych opalanych drewnem. Ich kształt może być okrągły (średnica około 6-10 cm) lub czworokątny. Obecnie, ze względu na zanik kuchni z blatem stalowym, piecze się je najczęściej na patelni na niezbyt głębokim tłuszczu (oleju lub smalcu). Mogą też być wyrabiane na słodko, gdy do ciasta doda się cukru."

Ten opis przedstawia  tradycyjne proziaki jakie piekło się w domu mojej babci, które często mogłam u niej pałaszować. To jeden ze smaków mojego dzieciństwa. 
Ponieważ kuchnia naszego Skansenu jest wyposażona w piec kaflowy, taki jaki najczęściej spotykano w domach na Podkarpaciu mogliśmy proziaki piec bezpośrednio na płycie kuchennej, ale Wy możecie je usmażyć na patelni.
Uczestnikami zajęć były dzieci od 4 roku życia więc do wycinania placuszków przygotowałam im rożnego rodzaju foremki do ciasteczek. Nie sądziłam nawet, że dla dzieci będzie miało to aż takie znaczenie, czy będą mieć motyla czy kółeczko, a jednak miało:)


Fantastyczna zabawa z pieczeniem prozaików zakończyła się ich smakowaniem. Do degustacji podałam własnoręcznie przygotowane dżemy z czarnej porzeczki, wiśni, aronii, jabłka i kandyzowana dynię. 
Okazało się, że dżemy tak zasmakowały, że zarówno dzieci, jak i rodzice prosili mnie o przepisy na nie. Część z nich jest już na blogu, więc zapraszam do zaglądnięcia w linki.


Reszta przepisów powinna ukazać sie jeszcze w tym sezonie. 

 A teraz zapraszam do oglądnięcia zdjęć i zachowania przepisu na proziaki.

Składniki:

  • 1 kg mąki
  • 1/2 l maślanki
  • 1 jajko
  • 1łyżka sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczka cukru

Wszystkie składniki połączyć w sporej misce. Jeśli ciasto będzie zbyt gęste należy dodać nieco maślanki. Konsystencja ciasta powinna być podobna do ciasta na pizzę. 
Ciasto należy wyłożyć na podsypaną mąką stolnicę. Wałkować na grubość 0.5 do 1 cm, wycinać kształty i kłaść na blasze. Piec do zrumienienia przekręcając często na druga stronę. Podawać z masłem  lub z dżemem.












Panie Reginka mama Karolinki (najmłodszej uczestniczki Warsztatów) i Pani Justynka dzielnie przewracały proziaki. Należy się im za to pochwała bo to nie lada wyczyn zważywszy, ze robiliśmy porcję 5 kg maki:) 







Oprócz prozaików pokazałam moim słuchaczom jak przygotować herbatkę ze świeżych liści mięty.
A przepis na nią przedstawię w kolejnym poście.
Zapraszam również do odwiedzenia strony Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, gdzie również znajduję się fotorelacja z Warsztatów "W kuchni prababci".

Jeśli chcecie zapisać się na kolejne Warsztaty, które odbędą się już 24 sierpnia zapraszam do zapisów pod numerem telefonu Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej. Ilość miejsc ograniczona.



12 komentarzy:

  1. Świetna inicjatywa! Fajnie, że zarażasz dzieciaki swoją pasją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Takie warsztaty były mim marzeniem od kilku lat. W końcu udało sie je zrealizować:) dzieci sa wspaniałe, i chcą sie uczyć, zadają pytania, i bardzo sie udzielają. O to właśnie mi chodziło:)

      Usuń
  2. Wspaniałe warsztaty, Przypomniałaś mi o proziaczkach. Nie robiłam ich ponad rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię proziaki, ale tylko te z blachy, te pieczone na patelni nie maja tego smaku:)

      Usuń
  3. Takie warsztaty to świetna zabawa dla całych rodzin - co zresztą widać na zdjęciach! A maluchy są zawsze grzeczniejsze gdy się je w coś angażuj - podziwiamy inicjatywę!

    Zapraszam do bliższego nas poznania – https://www.facebook.com/pages/Hotel-St-Bruno/197153900336090?ref=hl
    Mamy pakiety idealne dla rodzin, np. „Wakacyjna przygoda!”, o którym piszemy na naszym blogu! : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o proziakach:) Wspaniała inicjatywa, czym skorupka za młodu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie proszę koniecznie spróbować, sa wspaniałe:)

      Usuń
  5. super impreza dla milusinskich, fajne zdjecia a ten sliczny usmiech na ostatnim- bezcenny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basieńko:) Dawno Cie u mnie nie było, nawet nie wiesz jak się cieszę twoim przybyciem:) Często o Tobie myslę, choć przecież prawie sie nie znamy:) Buziaki Kochana!:)

      Usuń
  6. Bardzo fajny reportaz ze zdjeciami !

    OdpowiedzUsuń
  7. u nas się jajek nie dodaje i trochę czeka, żeby ciasto podrosło

    OdpowiedzUsuń

Witaj miły gościu :)
Dziękuje za odwiedziny :)
Jeśli masz pytanie do przepisu, zadaj je tutaj, a ja postaram się odpowiedzieć na nie w jak najkrótszym czasie.
Pozdrawiam,

Jola